w tym serwisie
Szukaj w polskim internecie
  Ustanow jako startową Dodaj do ulubionych Napisz do mnie

   
 

news
grupa
galeria
dyskografia
videografia
noodles-journalist
koncerty
> trasy koncertowe
inwencje
teksty
tłumaczenia
wywiady
multimedia
download
linki
autorka

ksiega gosci

 
   
 

czat


 

jesteś:

osobą na stronie

   
   

Zagłosuj

   
  Zagłosuj na stronkę w The Offspring Polish Top Sites  
   
 

Jeśli możesz oczywiście :)

 
 

> > > KONCERTY < < <

   
 

19 czerwca 2001 Pegaz Arena, Praga, Czechy


Muszę przyznać ze byłem pod wrażeniem koncertu w Katowicach, uważam że był super. Wiedziałem że czeka mnie jeszcze jeden koncert tej wspaniałej kapeli dzień później w Pradze.Wiedziałem, bo miałem bilety na następny koncert :). Cena biletu w Czechach wynosiła około 13$. Ja jednak miałem bilety o połowe taniej (znajomości i układy, wiecie jak to jest :) Dojechałem do Pragi cały i zdrowy, jednak po wysiadce z pociągu miałem dużo czasu do koncertu więc postanowiłem zwiedzić trochę miasto. Koncert The Offspring miał się zacząć o godzinie 20:00. Już gdzieś od około 17 było widać dużo ludzi idących w strone hali koncertowej. O ile pamiętam dobrze nazwę - hala nazywała się Paegas Arena (czyli na polskie Pegaz Arena:). Muszę przyznać jednak że widok ludzi tam idących w niczym nie przypominał tego co widziałem w Katowicach (osobiście nie widziałem tam nikogo kto nie miał by na sobie czegoś z napisem The Offspring :), tam jednak było trochę inaczej, też ludzie byli ubrani w podkoszulki The Offspring, ale jednak spora cześć przyszła zupełnie normalnie ubrana bez charakterystycznych napisów "The Offspring" czy pokrewnych :))).
Wszyscy zaczęli zajmować miejsca (przyznaje ze kontrola przed wejściem nie była tak gorliwa jak w Spodku). Hala wygladała dosyć fajnie, rozmiarowo też była ok. Scena była spora, wydaje mi sie ze była dłuższa niż było to w Spodku. Co do ludzi, było ich napewno mniej niż w Polsce, byłem na płycie i ogladając się wokół jeszcze przed rozpoczęciem koncertu można było gołym okiem zauważyć że ludu było mniej. Spodek jednak miał 2 pietra, a nawet 3 licząc sektor zielony, miejsc siedzących (czerwony,niebieski,blekitny). Niestety Paegaz Arena miała sektory siedzące na takiej wysokości jak czerwony w Spodku. Dobra koniec smutów - przechodzimy do samego koncertu i do tego co się działo przed nim. Jak pewnie sie domyślacie byl też i support przed The Offspring.W Pradze pubilczność miał rozgrzewać zespół Vypsana Fixa "lokalny zespół", szczerze - niewiem do konca co to było, ale tak to jest jak się nie zna tamtejszego języka :). Znudziłem się jak nigdy, jednak pocieszałem się myślą że oni kiedyś zejdą ze sceny :)) Aha ! Muszę wam coś jeszcze ważnego powiedzieć :
!W PRADZE CHYBA MOŻNA BYŁO ROBIĆ ZDJĘCIA, BO NAPRAWDĘ BYŁO CZĘSTO WIDAĆ LAMPY BŁYSKOWE W AKCJI :)!
Ale wróćmy do koncertu...
W końcu pojawili się The Offspring :) Wyglądali wspaniale jak zwykle.
Dexter był ubrany na ciemno, Greg miał niebieski podkoszulek i ciemne spodnie, a Ron miał (zajebistego) Irokeza na głowie ! Noodles miał świetna koszule, pomarańczową z czarnymi cyferkami :))) Dokładnie taka koszula, jakie w USA noszą więźniowie. Stałem stosunkowo blisko, jakieś 4m od bramki, czyli jakieś 3 rzędy ludzi stały przede mną. Bylem na tyle blisko, że widziałem na jego srebrnej gitarze napisy ("Bad Husband" i "Trasher" i wiele innych :). No i zaczeło sie ! Koncert był bardzo podobny do katowickiego, ale co się dziwić, przecież to ta sama trasa koncertowa (CO1 Tour 2001 :)) Zaczeli jak zwykle od 'Bad Habit', świetnego utworu ze 'Smash`a'. Potem były następne utwory. Przez 'All I Want' i jeszcze następnych kilka piosenek bawiła się tylko ta cześć ludzi, którzy byli na płycie i to też nie wszyscy. Niektórzy dosłownie wygladali tak, jakby nie wiedzieli co to za zespół. The Offspring zapowiedzieli kilka piosenek dosyć charakterystycznymi tekstami typu "Now,We`re gonna play really kickin` ass song...". Dexter cały czas starał się podgrzewać atmoferę pytając ludzi "Are you having a good time , I`m having fuckin` great time", jednak gdy ludzie to słyszeli to jedni krzyczeli coś, a inni stali i się patrzyli (absolutny brak reakcji :) W połowie koncertu ludzie nareszcie zaczęli się bawić, chyba pod wpływem Intermission (ktore potrafi rozluźnić kazdego :). Potem już przy takich piosenkach jak 'Come Out And Play' czy 'Orginal Prankster' już spora część publiki bawiła się ok. Koncert zakończył sie po godzinie i piętnastu minutach. Jednak ja uważam, że koncert w Polsce był o niebo lepszy, mimo kilku niedociągnięć (np. opóźnienie organizatorów w rozpoczęciu koncertu). No i chyba największy plus jaki polscy fani odczuli to 'Dirty Magic' zagrane przez Dextera i Noodles`a na 2 gitary akustyczne :) O ile dobrze mi wiadomo, na żadnym koncercie europejskim nie dane nikomu (oprócz nas :) było to usłyszeć - INFORMACJA NIEPOTWIERDZONA.


Piotrek 'Cichy' Cichocki

 
   
  do góry  
 

KONCERTY

   
 

18 czerwca 2001 Katowice


19 czerwca 2001 Praga


14 lipca 2001 Los Angeles

 
   
   

Galeria:  

   
 
prague_band2.jpg prague_noodschops.jpg prague_dexter.jpg prague_noodsron.jpg prague_ron.jpg